W czasach, w których wszystkie gwiazdy wydają się być tak podobne do siebie, trudno o kogoś, kto w wyraźny sposób odróżnia się od reszty salonowego towarzystwa. Nie oznacza to oczywiście, że takich osób nie ma. Wręcz przeciwnie - one istnieją i dodają smaku codzienności. Jedną z takich osób była bez wątpienia Maria Czubaszek, kobieta niezwykła, której sarkastycznych odpowiedzi i krótkich, acz w celny sposób oddających obraz sytuacji osądów bali się właściwie wszyscy. A sama Czubaszek? Cóż, ona bała się jedynie myszy. Czubaszek była osobą uwielbianą przez rzesze Polaków, a jej długa i bolesna śmierć nastąpiła niemal na oczach całej Polski. Życie Marii Czubaszek zostało opisane w książce o przewrotnym tytule "Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć"

Ponad czasowa artystka

Są tacy ludzie, którzy na długo utkwią nam w pamięci. Są tacy ludzie, którzy już dawno pożegnali się ze światem, ale i tak żyją. Bo cały czas o nich pamiętamy. Chociażby nie wiadomo co się działo – pamięć o nich będzie żywa. Dlaczego? Bo dokonali wiele dobrego. Bo zawsze wiedzieli co mają powiedzieć. Takich “bo” można by wymieniać naprawdę dużo. Każdy chyba mógłby powiedzieć cokolwiek o takim człowieku. Jest wiele takich osób na świecie. Wśród nich można by wymienić kilkuset Polaków, którzy zasłużyli na pamięć kolejnych pokoleń. O takiej jednej osobie powstała właśnie książka. Nosi ona tytuł Tania Książka – Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć Violetty Ozminkowski.

Bez żadnych reguł

Co można powiedzieć o Marii Czubaszek? Bardzo dużo. To, że na pewno była to artystka ponad czasowa, która na dodatek nie trzymała się żadnych reguł. Można powiedzieć to, że jest to osoba, która zawsze wiedziała co powiedzieć. A jak komuś się to nie spodobało, to najzwyczajniej w świecie miał pecha. Maria Czubaszek nie zamierzała słuchać nikogo. Chyba, że chodziło o ukochanego męża, ale to już zupełnie inna sprawa. Tak, jej śmierć w 2016 roku pozostawiła w sercach wielu osób ogromną pustkę. W tym, jeżeli chodzi o jej męża, który do dnia dzisiejszego pozostawił jej pokój w niezmienionym stanie. To już pięć lat, jak nie ma jej między nami, a Wojciech Karolak nadal przyznaje się, że ma wielką żałobę i ciężko mu się z tym pogodzić. Z jej odejściem. Z czego możemy zapamiętać tą wielką artystkę?

Życie dla innych


Maria Czubaszek była artystką, twórcą tekstów do najróżniejszych piosenek. Na rynku znaleźć można już kilka ciekawych jej biografii. Po co więc kolejna? Po to, aby ludzie mieli szansę na to, żeby poznać ją z zupełnie innej strony. Człowiek czasem jest święcie przekonany, że o innych osobach wie wszystko, ponieważ tyle już przeczytał na ten temat. A tak wcale nie jest. To chce nam pokazać Violetta Ozminkowski – autorka, która ma już na swoim koncie wiele innych biografii. To ona jest odpowiedzialna za “Sztuka kochania gorszycielki”. Na podstawie tej właśnie książki powstał film, który opowiada o Michalinie Wisłockiej. Teraz wszyscy czytelnicy mają okazję do tego, aby przekonać się, jak naprawdę wyglądał prawdziwy świat tej artystki. Autorka postarała się już o to, aby pokazać takie rzeczy, których nie było w żadnym innym miejscu. Wiele osób może być zaskoczonych tym, co naprawdę można tam ujrzeć. “Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć” to książka warta uwagi.

 

"Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć" to okazja do tego, aby spojrzeć kobietę, która miała nietuzinkowe podejście do życia. Takie bardzo charakterystyczne, które ma naprawdę mała ilość osób. Czy można spotkać wiele takich kobiet, które mówią, że przykładowo nie chcą mieć dzieci, bo nie? Ona taka była. Jednocześnie bardzo kochała swojego męża. Tak samo jak oną ją kochał i kocha nadal. Wojciech Karolak do dzisiaj mówi, że z nią rozmowa. Z wielkim bólem w sercu przeżywa rozstanie po ukochanej kobiecie. W jej pokoju do dzisiaj nic się nie zmieniło. Jej mąż nie jest w stanie niczego dokonać, bo on czuje, że ona nadal jest przy nim. Ciężko to wyjaśnić, ale tak naprawdę jest. To chyba prawdziwa miłość, której w żaden sposób nic nie jest w stanie zmienić. Oby i inne osoby miały szansę na to, aby spotkać takiego człowieka w swoim życiu. Czego jeszcze można dowiedzieć się o tej niezwykłej artystce z tej książki? Wszyscy przekonają się o tym, jeżeli samodzielnie ją przeczytają

Kobieta o dobrym sercu

Przyjemnie się czyta biografie. Może nie każdy jest w stanie polubić tego rodzaju opowieści, ale czyta się je naprawdę bardzo przyjemnie, ponieważ dzięki nim można się naprawdę wiele dowiedzieć. Czasem wydaje nam się, że mamy do czynienia z biografiami, a tak nie jest, ponieważ jest to tylko opis pewnego człowieka – jaki był naprawdę. Taką właśnie książkę napisała właśnie Violetta Ozminkowski. Jej tytuł nosi “Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć“.

Z wiarą do przodu

Jeżeli chodzi o wiarę katolicką, to wszyscy doskonale znali jej podejście do tego tematu, a jej pogrzeb był tego idealnym podkreśleniem. Maria Czubaszek nie wierzyła i jasno mówiła, że nie wierzy, co też dało się nawet zaakceptować. Można za to powiedzieć, że święcie wierzyła ona w swoje przekonania, a wiele osób szło za nią. Chyba na palcach jednej ręki można wymienić osoby, które jej nie lubiły. Tych osób było naprawdę mało, a zdecydowana większość uważała, że jest to naprawdę dobra, cenna artystka, która zawsze ma coś ciekawego do powiedzenia. Czubaszek miała to do siebie, że jeżeli coś jej się naprawdę nie podobało, to śmiało to mówiła. Tak, umiała również pochwalić, jeżeli doceniła czyiś talent, czy też cokolwiek innego. To nie było tylko tak, że Czubaszek tylko i wyłącznie krytykowała. Z nieodłącznym papierosem w ustach troszczyła się o zwierzęta. Dzieci nie miała, bo nie chciała, ale jeżeli chodzi o zwierzaki, to długo mogła o nich mówić i się o nie troszczyć.

Nietuzinkowe spojrzenie na świat

Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć” to okazja do tego, aby spojrzeć kobietę, która miała nietuzinkowe podejście do życia. Takie bardzo charakterystyczne, które ma naprawdę mała ilość osób. Czy można spotkać wiele takich kobiet, które mówią, że przykładowo nie chcą mieć dzieci, bo nie? Ona taka była. Jednocześnie bardzo kochała swojego męża. Tak samo jak oną ją kochał i kocha nadal. Wojciech Karolak do dzisiaj mówi, że z nią rozmowa. Z wielkim bólem w sercu przeżywa rozstanie po ukochanej kobiecie. W jej pokoju do dzisiaj nic się nie zmieniło. Jej mąż nie jest w stanie niczego dokonać, bo on czuje, że ona nadal jest przy nim. Ciężko to wyjaśnić, ale tak naprawdę jest. To chyba prawdziwa miłość, której w żaden sposób nic nie jest w stanie zmienić. Oby i inne osoby miały szansę na to, aby spotkać takiego człowieka w swoim życiu. Czego jeszcze można dowiedzieć się o tej niezwykłej artystce z tej książki? Wszyscy przekonają się o tym, jeżeli samodzielnie ją przeczytają.